Justyna i Adam
Dodano: 2011-04-18
Nasz ślub odbył się 19 marca 2011 w Urzędzie Stanu Cywilnego. Szukaliśmy miejsca położonego w pobliżu urzędu gdzie mogłoby się odbyć eleganckie, kameralne przyjecie. Świetnym rozwiązaniem okazała się Restauracja Duet. Fachowa obsługa, przystępne ceny oraz wielka pomoc ze strony Pani Kasi.Zajęto się wszystkim dekoracją sali owocami, ciastami oraz tortem. Właściwie jedyne czym musieliśmy się martwic to nasze stroje i lista gości.Wszystko było tak jak sobie wyobrażaliśmy. Miła obsługa, smaczne dania, elegancko udekorowana sala oraz dobra zabawa. Czego chcieć więcej :)
Dziękujemy!!!
Justyna i Adam
Dorota&Artur
Dodano: 2011-05-28
Pani Kasia jest dobrym duchem tego miejsca, lokal działa bez zarzutu, plany są realizowane zgodnie z założeniami. Panie kelnerki niemal niewidoczne, ale cały czas w gotowości, donosiły napoje i alkohol. Goście chwalili kuchnię, zupa z borowików była pyszna! Alkohol, soki, jedzenie zostało zapakowane i oddane nam do ostatniej oliwki ze słoika. Mięso pozostałe z przyjęcia jedliśmy na obiady i kolacje jeszcze przez 4 dni:) Jeśli ktoś chce mieć udane przyjęcie i spokój w tym ważnym dniu, warto skorzystać z restauracji Duet. Nasz ślub odbył się 30 kwietnia 2011, przeszliśmy sobie spod USC orszakiem z całą rodziną i przyjaciółmi do Duetu, samochody trąbiły, tramwaj dzwonił, Dorota i Piotr (poleceni przez pani Kasię) robili nam 1112 zdjęcie - niezapomniane przeżycie:) Polecamy bardzo Foto Duet, dyskretni, uroczy, przesympatyczny fotografowie. Mamy już za sobą zdjęcia plenerowe. Teraz czekamy na efekty ich pracy. Dziękujemy pani Kasi Józefowicz – Hajduk i całej ekipie Duetu za nasz święty spokój, był bezcenny tego dnia:)
Marcin i Magda
Dodano: 2011-06-26
W dniu 14 maja 2011 r. w Restauracji Duet odbyło się nasze kameralne przyjęcie weselne. Z przyjęcia jesteśmy bardzo zadowoleni. Wszystkich, którzy nam pomagali przy jego organizacji potraktujemy pozytywnie kompleksowo.
Było tak jak sobie wymarzyliśmy, czyli kameralne przyjęcie w ładnej restauracji. Lokal pasował nam logistycznie (ślub mieliśmy w pobliskim Kościele Garnizonowym). Poza tym, kiedy w 2010 r. szukaliśmy restauracji na wesele, nikt tak ciepło i z zaangażowaniem nie potraktował nas jak Pani Kasia Hajduk. I tak było do końca naszej współpracy.
Goście byli z imprezy zadowoleni. Począwszy od uroczystości w Kościele po przyjęcie weselne.
Sala jest bardzo elegancka, nie trzeba jej już było niczym dekorować, (np. balonikami i innymi weselnymi gadżetami, które zwyczajnie mam się nie podobają), bo sama w sobie ma klasę. Klimatyzacja działała bez zarzutu dzięki czemu przez całe przyjęcie było rześko i nie było zaduchu i goście dobrze się czuli, toaleta czyściutka. Jeżeli chodzi o wystrój, dekorację stołów, naszych krzeseł i salę bardzo było to ładne, eleganckie. Nie mamy żadnych uwag. Dekoracje kwiatowe kompleksowo robiła mi Pani Agnieszka Galicka. Te na stoły w Duecie, łącznie z niebieską organzą, były pięknie na stolach skomponowane, do tego świece. Fajny nastrojowy klimat.
Nasz apartament był bardzo ładny, komfortowy, udekorowany kwiatami przez Panią Kasię plus troszkę słodkości, które na drugi dzień zjedliśmy do kawy w domu. Mogliśmy w komforcie odetchnąć po imprezie. Apartament super, bardzo dziękujemy.
Nie było problemu, aby nasza córka z nianią przebywała w apartamencie podczas naszego wesela (za dopłatą za dostawkę 50 zł)
Pokoje hotelowe bez zarzutu. W jednym z nich spała moja koleżanka z Londynu, pełen komfort, ładny wystrój, pokój po remoncie, elegancka łazienka. Polecam jeśli ktoś ma gości do przenocowania.
Menu - wszyscy goście z obiadu byli bardzo zadowoleni, był bardzo dobry. Bardzo smakował mi schab po prowansalsku, kotlet schabowy podany inaczej z pomidorem i zapieczony serem. Teraz czasem robię go w domu na obiady. Pyszna zupa krem z borowików. Nie było problemu z odrębnym menu dla mojego chrześniaka i rosołem zamiast zupy krem dla pana młodego (nie przepada za zupami krem).
Zakąski tj. sałatki, śledzie, ryby, mięsa , jajka, galaretki, rolady rybne itp. były w porządku. Soki, wódka, wina, woda były podawane na bieżąco, nikomu niczego nie zabrakło. Jeżeli ktoś chciał np. lód czy ciepłą wodę, panie kelnerki bez problemu przynosiły.
Tort był rewelacyjny (robiony w cukierni Królewskiej na Kazimierza Wielkiego koło Heliosa) i bardzo dobrze, że posłuchaliśmy pani Kasi i był on podany po obiedzie jako deser. Również uważam, że to bardzo dobry pomysł podać wódkę po obiedzie, torcie i pierwszym tańcu, który do piosenki Eltona Johna „Original Sign”, wyszedł nam bardzo ładnie, mimo wiadomego stresu. Choć nigdy wcześniej nie uczyliśmy się tańczyć, przekonaliśmy się że zawsze można, za co dziękujemy naszemu instruktorowi z klubu Sportwerk na Kozanowie Łukaszowi Bednarczukowi.
Jesteśmy bardzo zadowoleni, że zdecydowaliśmy się na udziec z kaszą. Obok tortu to był hit wieczoru, rewelacja, był wspaniały.
Dj-em na przyjęciu był Waldek Darłak. Muzyka, którą dawał była po prostu miła dla ucha i ładna. W naszym guście. Była taka jaką chcieliśmy i było tak jak chcieliśmy. Miło się słuchało i fajnie bawiło. Odpowiadała wszystkim. Bez folkloru , „majteczek w kropeczki ohohoho” . „mydełka FA sialalala”, oczepin i weselnych zabaw, których fanami nie jesteśmy i których sobie nie życzyliśmy. Chociaż moja mama do dzisiaj miło wspomina te kilka kawałków disco polo na jej życzenie zagrane . Zrobił być może ze dwie za długie przerwy, ale goście powiedzieli, że im to pasowało, bo chcieli i bawić się i pobiesiadować przy stołach, wypić kielicha i pogadać jeden z drugim z ładną muzyką w tle, wszak rzadko spotyka się cała rodzina i było ok. Polecamy Waldka.
Polecamy fotografów FOTODUET. Czekamy na efekty ich pracy, ale byliśmy pod wrażeniem rzetelnej, profesjonalnej pracy Doroty i Piotra, zarówno w dzień wesela do 1 w nocy, jak i na sesji plenerowej w poniedziałek po weselu. Przegonili nas po mieście od godz. 15 do prawie 21 – fajne przeżycie taka sesja plenerowa.
Impreza zakończyła się koło godziny 2 w nocy, w miłej atmosferze